Po nakręceniu pierwszego odcinka Lizzie, Susan i

morderca, i kiedy przyjechałem, zaczął zabijać. Mówiąc krótko jestem katalizatorem, żeby nie
Nie pojmuję, dlaczego mi nie powiedziałeś. – Kristi ziała złością na drugim końcu
Zawahała się, stanęła przy platformie. Przez moment myślał, że czeka na niego. A potem
powtarzał, wsłuchując się w bulgotanie kawy.
Po drugiej stronie zapanowało przez chwilę niezręczne milczenie, Reedowi wydawało się, że słyszy trzask zapalniczki, a potem gwałtowny wydech. - Czy nie żyje? Do diabła, to jest pytanie. Mam nadzieję, że żyje. Szukam odpowiedzi. - Zanim Reed zdążył zadać kolejne pytanie, Montoya dodał: - Jestem osobiście zainteresowany tą sprawą. Każda pomoc z pańskiej strony będzie mile widziana. Brzmiało to szczerze. - Nie ma sprawy. Chociaż nie wiem, w czym mogę być pomocny. - Po prostu niech pan mnie informuje na bieżąco. Wyślę zdjęcie, jej dane i najważniejsze informacje. - W porządku. Podam panu numer faksu. - Już go mam. Dzięki. Dziękuję panu - powiedział Montoya. Reed odłożył słuchawkę. Jaki związek może mieć zniknięcie Marty Vasquez z morderstwem Josha Bandeaux? Przypadek czy kolejny trop? Zrobił notatkę i usłyszał zbliżające się znajome kroki. Morrisette. Spieszyła się. Sekundę później wpadła do pokoju. - Zgadnij, co się stało? - wypaliła, sadowiąc swój drobny tyłeczek na biurku. - Nie mam pojęcia. - Ej, nie umiesz się bawić. - Już to słyszałem. Wiele razy. - Znów pisząc naszej ulubionej rodzince. - Oczy Morrisette błysnęły. Naprawdę była podekscytowana. Za to Reed poczuł ucisk w żołądku. - Montgomery? - I kto śmiał przypuszczać, że nie jesteś superdetektywem? - Na przykład ty. Uśmiechnęła się szeroko, odsłaniając zęby. - Jeśli chodzi o wczorajszy wypadek Amandy Drummond, to już o nim słyszałem i nawet rozmawiałem z nią w szpitalu. Twierdzi, że ktoś próbował ją zabić. Właśnie miałem do ciebie dzwonić i zapytać, czy chcesz jechać ze mną. Trzeba spisać jej zeznania. - Cholera, powinnam była się domyślić, że już o wszystkim wiesz - powiedziała trochę zawiedziona. - Jasne, jadę, nie chciałabym przegapić tej rozmowy. Zadzwonił telefon i Reed przełączył rozmowę na głośnik. - Reed, słucham? - Jest kilka faksów do pana - powiedziała sekretarka. - Zaraz je odbiorę. - Właśnie się rozłączał, gdy zobaczył Amandę Drummond pędzącą jak burza prosto do jego pokoju. - Wygląda na to, że przeprowadzimy tę rozmowę tutaj - powiedział szeptem, gdy Amanda wparowała przez otwarte drzwi. - Powiedział pan, że będzie potrzebne zeznanie - powiedziała, nie witając się - więc pomyślałam, że załatwię to formalnie. Pewnie powinnam rozmawiać z tym gburowatym zastępcą szeryfa, ale wydawało mi się wczoraj w szpitalu, że dostrzega pan jakieś powiązania między śmiercią Josha a moim wypadkiem. Dlatego postanowiłam spotkać się z panem. - W porządku. To moja partnerka. Detektyw Morrisette. Zostanie z nami. Jeśli nie ma pani nic przeciwko temu, będę nagrywał pani zeznania. - Sięgnął do szuflady po dyktafon i zauważył, że Morrisette wyciągnęła z kieszeni mały notatnik i długopis.
Dzień był ciepły. Od Pacyfiku ciągnęła lekka bryza. Bentz wrócił do Santa Monica i
wynurzały się nieoczekiwanie z rozgrzanego powietrza. Instynktownie jechał do swojej starej
Leżą, jakby nadal były w łonie matki. Zupełnie jak bliźniaczki Caldwell.
Przeciągam się, ścieram parę z lustra, patrzę na swoje odbicie. Poruszam głową w takt
Ale jej uśmiech mnie prześladuje i przypominam sobie, że w przeszłości widziała
policji?
Czy w pokoju oprócz niej jest ktoś jeszcze? O Boże, nie! Wytężała wzrok, ale zdjęła
Mówi poważnie. Jest zdesperowana. I dobrze. To mi się bardziej podoba.
dzielnicy, niedaleko Culver City.
www.470er.pl/page/4/

czekał, póki

szkocką Hayes męczył się z pierwszą sake.
czegoś od niej?
może nosić dziesięciocentymetrowych obcasów.
trusted solution for i need a payday loan today needed by usa customers

- Więc Cameron Montgomery - podjęła - ojciec Caitlyn i dziedzic fortuny zbitej na

Wprowadził ją do gościnnego pokoju, utrzymanego w
- Bo to ja zawsze ją budzę, tak?
czasem... Te pojebane ściany są takie cienkie, co
tarcza antykryzysowa pomoc dla samozatrudnionego

Dwadzieścia cholernych lat.

Powiedz coś.
Czy to jej mąż? Miał na końcu języka to pytanie,
Shipley zdążyła już zlecić Ally King przepuszczenie
CIT 2020